Suknie ślubne koronkowe Warszawa
Suknie ślubne koronkowe Warszawa

Zlokalizowane przy ul Mokotowskiej w Warszawie Atelier Juliette powstało w 2005 roku.

Pomysł na stworzenie przyjaznego dla Panny Młodej miejsca, pełnego ciepła oraz świadczącego usługi na najwyższym poziomie obsługi oraz jakości oferowanych kreacji narodził się w mojej głowie po tym jak wymarzyłam sobie swoją suknię ślubną. Suknia miała być odrobinę awangardowa, nowoczesna, prosta ale jednocześnie bardzo elegancka, najlepiej uszyta z jedwabiu. Żaden z warszawskich salonów w owym czasie nie posiadał nawet nic podobnego... Dominowały klasyczne bezy - ciężkie, pełne błyskotek i cekinów, halek i drutów, pod którymi nogi się uginały. Do tego to zdziwienie pracujących w salonach pań: Że jak to? Do ślubu w takiej prostej sukni? Z jedwabiu?

Odpowiedź była jedna - takich sukni nie ma, bo się nie sprzedają.

„Ale jak to”, pomyślałam. Przecież ja właśnie taką chcę kupić!

Nieprzespane noce, burza pomysłów na suknię… I jeden pomysł, który nie dawał mi spokoju. To wtedy zapragnęłam stworzyć miejsce wyjątkowe, dokładnie takie, w jakim sama chciałabym spędzić moją ślubną przygodę, gdzie spotkam osobę kompetentną, która zajmie się mną w sposób profesjonalny, a jednocześnie posiadającą taki jak ja zmysł estetyczny oraz potrzebę prostoty i jakości. Miejsce, które połączy poczucie swobody i profesjonalizm. Bo przecież w dniu mojego ślubu chcę być najpiękniejsza!

Wiedziałam, że pragnę ciszy i spokoju, chcę się znaleźć z dala od wścibskich spojrzeń obcych ludzi, których tłum nie będzie spoglądał na mnie z kilku przymierzalni obok; gdzie nie będzie, delikatnie mówiąc, jak na targowisku. Stworzę więc miejsce oddalone od tego kłębowiska salonów, od odwiedzania których jeden za drugim rozbolała mnie zwyczajnie głowa. O nie! Na lokalizacje swojego wymarzonego miejsca wybrałam jedną z najpiękniejszych warszawskich ulic, ul. Mokotowską. Tutaj można zatrzymać się nad pięknem przedwojennych kamienic, poczuć klimat warszawskich butików z rzeczami niecodziennego użytku oraz zachwycić się urokiem starej architektury. To właśnie tędy jako mała dziewczynka przemierzałam szlaki od pl. Zbawiciela do pl. Trzech Krzyży, podziwiając pięknie oświetlone witryny sklepowe. Kościół Zbawiciela to dla mnie miejsce szczególne. To tutaj odbył sie mój chrzest, bierzmowanie a potem mój ślub i dalej chrzest moich dzieci. To właśnie dlatego to miejsce jest dla mnie wyjątkowe i tak dobrze się tu czuję. To jest miejsce mojego dzieciństwa, a dziś również wspaniałej pracy, która jest moją prawdziwą pasją, nieustającym wyzwaniem, odkrywaniem nowego piękna, realizacją marzeń, lecz już nie tylko swoich. I to jest największe szczęcie – móc sprawiać radość innym.

I tak to się wszystko zaczęło...

A taki jest ciąg dalszy...

Historia ta weszła w nowy etap wraz z rokiem 2015, kiedy to powstała marka Le Blanc będąca odpowiedzią na zainteresowanie ze strony zagranicznych odbiorców. Aby oddzielić powstające kolekcje od miejsca, w którym są tworzone, siłą rzeczy powstające kolekcje musiały wystąpić pod odrębną nazwą. I tak mój wybór padł na kolor biały. Do tego czasu tworzyłam suknie na indywidualne zamówienie, realizując autorskie projekty. W ciągu 10 lat mojej współpracy z klientkami i wsłuchiwania się z uwagą w ich oczekiwania, zdobyłam ogromne doświadczenie w rozpoznawaniu potrzeb Panien Młodych. Pierwsza kolekcja Le Blanc spotkała się z ogromną popularnością i entuzjazmem, a niektóre modele z tej kolekcji nieustannie cieszą się dużym zainteresowaniem, co jednoznacznie świadczy o ich ponadczasowości. Klientki doceniły fakt, że mogą zobaczyć siebie w sukni, że mogą suknię przymierzyć i od razu widzą efekt finalny, bez konieczności jego wyobrażania sobie - i tak właśnie zaczęły wybierać swoje suknie z gotowej kolekcji prezentowanej w atelier. Zachęciło mnie to do tworzenia każdego roku nie jednej, lecz dwóch kolekcji, aby na bieżąco realizować wszystkie możliwe projekty, tak, by każda Panna Młoda mogła znaleźć coś dla siebie i miała szeroki wybór gotowych sukien do przymierzenia.

Imię Julia było dla mnie zawsze jednym z najpiękniejszych. Marzyłam o tym, że jak będę miała córeczkę to nazwę ją Julia. Podczas jednej z bezsennych nocy pomyślałam, że swoje atelier nazwę właśnie Juliette. Kilka lat później, kiedy to urodziłam moją córeczkę, akurat tak się złożyło, że popularność tego imienia osiągnęła swój szczyt. Atelier Juliette pozostało, a córeczkę nazwałam Helenka.

 

Każdego dnia otwarta jestem na dalszy bieg tej historii...

Czy zechciałybyście zostać jej częścią?

 

Zapraszam Was gorąco!

Joanna Kubiak



Szycie sukni ślubnych Warszawa

Juliette Atelier
ul. Mokotowska 7
00-640 Warszawa

pon. - pt. 11:00 - 19:00
sob. 10:00 - 14:00